Original War 1.02 (CD) na Windows 11 i Windows 10
Nostalgia. Po prostu czysta, niepodrabialna nostalgia. Po niespełna ćwierćwieczu od pierwszego kontaktu z Original War znów poczułem znajome ukłucie tęsknoty. Od dawna chodziła za mną myśl, by wrócić do kampanii w takiej formie, w jakiej poznałem ją lata temu – na starych parametrach, bez współczesnych usprawnień interfejsu, zmian balansu czy innych unowocześnień. Chciałem doświadczyć jej dokładnie tak, jak w wersji 1.02, prosto z płyt CD, tylko że tym razem na współczesnym komputerze z Windows 11.
Mimo niemal 25 lat na karku, Original War wciąż uchodzi za produkcję kultową – choć dziś już tylko w nielicznych kręgach. Warto więc przypomnieć sobie, jak naprawdę wyglądała w swojej pierwotnej formie. Skłamałbym, gdybym powiedział, że zastanawiałem się, czy to w ogóle zadziała. Podczas różnych testów wielokrotnie wracałem do tej wersji, porównując współczesne zmiany z pierwotnymi mechanikami. Nie każdy jednak o tym wie, a część osób błędnie zakłada, że uruchomienie jej na nowych systemach jest po prostu niemożliwe. Nic bardziej mylnego. Gra, mimo wieku pozwalającego już mówić o dwóch nowych pokoleniach, nadal potrafi, wraz ze wszystkimi patchami firmy Altar, wystartować na współczesnych systemach – w tym także na Windows 10 oraz Windows 11. Problem z instalacją niektórych łatek czy uruchomieniem gry pojawia się dopiero z częścią nowszych aktualizacji, nie wydawanych przez twórców gry. Mimo to, te z czasem także zostały naprawione.
Niestety coraz większym problemem staje się sama dostępność pierwotnej wersji gry. Choć Original War można dziś kupić na Steam czy GOG, to premierowa edycja 1.02 istnieje wyłącznie na płytach CD – a te trafiają się coraz rzadziej i tylko z drugiej ręki. Jako fan retro uważam, że warto je zdobyć, zanim całkiem znikną z rynku albo ich ceny poszybują jeszcze bardziej. Wydanie Legacy dostępne cyfrowo – mimo nazwy – również jest współcześnie zaktualizowaną wersją, która nie daje nam wyboru, na którym numerze wersji chcemy się zatrzymać. A przecież każdą z nich warto przetestować. Właśnie tutaj z pomocą przychodzą fizyczne wydania, za co wielu z nas tak je ceni. Ten artykuł kieruję przede wszystkim do retro‑maniaków. Za ewentualne szkody na zdrowiu osób młodszych nie bierzemy odpowiedzialności!
Aby móc w pełni zanurzyć się w rozgrywce w jej pierwotnej formie, trzeba – jak już wspomniałem – zdobyć oryginalny fizyczny nośnik. Niestety nie jest on już dostępny w regularnej sprzedaży, choć nadal można go znaleźć z drugiej ręki. Wszystkie wydania płytowe zawierały tę samą wersję gry (1.02), różniąc się jedynie zastosowanymi zabezpieczeniami. Więcej na ten temat opisałem w moim wcześniejszym artykule „Historia zabezpieczeń antypirackich (DRM): Original War”.
Gdy już zdobędziemy odpowiednie wydanie gry, pozostaje po prostu je zainstalować. W przeciwieństwie do wielu innych retro‑perełek, Original War instaluje się bez większych problemów nawet na nowszych systemach, takich jak Windows 10 czy Windows 11. Trzeba jedynie uważać, by nie kopiować wcześniej zainstalowanej gry ze starszego komputera bez przeniesienia odpowiednich wpisów rejestru – w przeciwnym razie może to zakończyć się błędem. Lepiej wykonać czystą instalację.
Po zainstalowaniu gry warto skorzystać z łatek przygotowanych przez Altar Interactive – „Patch 1” oraz „Patch 2”. Nie zmieniają one numeru wersji, ale usuwają kilka błędów w kampanii.
Gra testowana była na zestawie: AMD Ryzen 9 7900X (4.7/5.6GHz, 12/24 rdzeni/wątków), GeForce RTX 5070 12GB GDDR7, 64GB 6000MHz CL30 pamięci RAM DDR5 i dysku 1TB M.2 PCIe Gen4 NVMe. Jednak dla osób, które nie przepadają za instalowaniem gier bezpośrednio na swoim głównym systemie, mam dobrą wiadomość – Original War bez problemu uruchamia się również w Windows 11, na maszynach wirtualnych. Najlepiej sprawdza się tu oprogramowania Oracle VM VirtualBox. Testowałem, gra działa płynnie, bez spadków FPS. Dodatkowo, przy użyciu odpowiedniego oprogramowania, można ją uruchomić także na systemach Linux.
Dla bardziej zapalonych fanów retro możliwa jest również rozgrywka multiplayer – zarówno poprzez protokół TCP/IP, jak też z wykorzystaniem narzędzi tworzących wirtualne sieci prywatne. Niestety oryginalnego GameSpy Arcade nie da się już uruchomić, ponieważ jego serwery zostały dawno zamknięte. Na szczęście istnieje wiele alternatywnych rozwiązań, które wciąż pozwalają cieszyć się grą w trybie wieloosobowym.
Po tej krótkiej podróży do przeszłości pozostaje jedynie ze smutkiem przywołać news z 2002 roku, opublikowany na oficjalnej stronie gry, w którym informowano, iż:
„Datadisk nie jest już niestety planowany z powodu słabej sprzedaży gry w Ameryce Północnej oraz niekorzystnej sytuacji finansowej dystrybutora.”
A szkoda – bo patrząc na później udostępniony przez Altar Interactive zarys Kampanii Arabskiej, mogła nas czekać kolejna niesamowita przygoda.
Do zobaczenia we współczesnym świecie retro-maniacy!
Autor: Daniel 'zoNE’ Gabryś






